Powalczą w Namysłowie

Gliwicki Klub Walk Wschodnich ,,Najemnik" to jedna z najmłodszych sekcji w mieście. Mimo to sportowcy, którzy w niej ćwiczą, mogą pochwalić się sporymi sukcesami.

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw Śląska w stylu „all karate style” zdobyli sześć medali i trzy puchary. Świetna formę potwierdzili kilka tygodni temu podczas mistrzostw okręgu opolskiego. Z zawodów przywieźli aż dziesięć krążków, w tym dwa złote oraz puchar dla najbardziej zaangażowanego zawodnika. Jutro będą reprezentowali miasto podczas kolejnej edycji pucharu województwa. Trzymamy za nich kciuki!

Gliwicki Klub Walk Wschodnich powstał niecałe 10 lat temu. Początkowo sportowcy sekcji w ogóle nie brali udziału w zawodach. Uczestniczyli za to w wielu seminariach prowadzonych przez mistrzów sztuk walki. Adepci klubu spotkali się m.in. z Shihan’em dr Krzysztofem Kondratowiczem, który posiada najwyższy na świecie stopień w Jiu-Jitsu (10 DAN) i jest twórcą najliczniejszej federacji w Polsce – Polskiego Centrum Jiu-jitsu Goshin-Ryu. Gliwiczanie poznali także Shihan’a Grzegorza Krauze ( 7 DAN Shaolin Kempo) ze Szkoły Azjatyckich Sztuk Walki. To nazwiska, które zna każdy, kto interesuje się sztukami walki. - Moim osobistym mistrzem jest jednak Tadeusz Chodaczek z Opola (5 DAN). Poznałem go podczas służby wojskowej we Wrocławiu. Do Dziś jest dla mnie wzorem. Staramy się utrzymywać kontakty z opolskimi klubami. Spotykamy się nie tylko na zawodach – mówi trener „Najemnika" Przemysław Zimowski, który posiada 3 DAN .

Przemysław Zimowski jest jednym z założycieli gliwickiej sekcji. Przez dwa lata trenował w Pszczyńskiej Akademii Sztuk Walki. Poznał tajniki kung fu, judo, karate. Pozostaje jednak wierny Jiu-Jitsu. - Może dlatego, że sporo czasu spędziłem trenując go w wojsku – żartuje. – Przede wszystkim uważam, że to bardzo skuteczny styl samoobrony. Z japońskiego Jiu-Jitsu oznacza „miękki styl”. Polega na wykorzystaniu siły przeciwnika. Mogą go więc bez obaw trenować wszyscy, niezależnie od wieku. Ponieważ wyrósł bezpośrednio z tradycji samurajskiej, uczy honoru i pomagania słabszym. Dzięki treningowi pozbywa się także niepotrzebnego strachu – zapewnia trener. W prowadzeniu treningów Przemysławowi Zimowskiemu pomaga wychowanek klubu Bartłomiej Pawlus. Wspólnie prowadzą zajęcia, które odbywają się w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 9 przy ul. Sobieskiego. Przygotowują także adeptów Jiu-Jitsu do zawodów korzystając z sali zaprzyjaźnionego gliwickiego klubu bokserskiego GUKS Carbo. - Na zawodach startujemy w kategorii semi- contact. Chroni to zawodników przed niepotrzebnymi kontuzjami – mówi Bartłomiej Pawlus.

Wychowankowie klubu udowodnili swoją formę podczas debiutu w ubiegłorocznej edycji mistrzostw Śląska. Jutro czeka ich „przeprawa” podczas tegorocznej edycji w Namysłowie. To nie jedyne zawody, w których wystartują gliwiczanie. W czerwcu sportowcy zmierzą się w Opolu walcząc o puchar m.in. z reprezentacją Ukrainy. W planach zawodnicy wezmą udział w Otwartych Mistrzostwach Europy, które odbędą się w październiku w Warszawie.