W jedności siła

Ju-jitsu to sport nie tylko dla stukilogramowych osiłków

W JEDNOŚCI SIŁA

Kolejna filia, założonej przez Przemysława Zimowskiego szkoły ju-jitsu „Najemnik", działającej pod herbem Polskiego Związku Sportów BUDO, otwarła swoje podwoje w Szkole Podstawowej nr 22 w Gliwicach. „Najemnik II", taką bowiem nazwę przyjęła sekcja, przyjmuje do swego grona młodzież pragnącą nie tylko poprawić swoją sprawność fizyczną, ale także zdobyć umiejętności pozwalające na skuteczną samoobronę „na ulicy".
— Ogromna ilość chętnych jaka przychodziła do naszej sekcji sprawiła, że doszło do sytuacji, kiedy nie mogliśmy się pomieścić na jednej sali. Stworzyło to konieczność przeniesienia części ćwiczących, najmłodszych i nowo przyjętych do filii, gdyż łączone treningi kadry i młodzików nie przynosiły większych efektów — mówi Bartłomiej Pawlus, jeden z trenerów. — My się nie rozwijaliśmy, a oni tracili cenny czas.
Podział sekcji miał zbawienny skutek. W SP nr 10, gdzie trenuje „Najemnik", pozostali uczniowie z wyższymi stopniami, natomiast początkujących przeniesiono do SP nr 22. Blisko dwudziestoma adeptami sztuki ju-jitsu zajmuje się trzech instruktorów. Jacek Nawrot (1 dan jujitsu), Jacek Kwiatkowski (1 dan Aikido) i Bartłomiej Pawlus (1 kyu ju-jitsu) przez dwie godziny dziennie, dwa razy w tygodniu wyciskają ósme poty z młodych „najemników". Podkreślenia godny jest fakt, że wśród ćwiczących są cztery dziewczyny, oraz najmłodszy, bo sześcioletni wojownik — Patryk Szary (10 kyu).
— Przyjmujemy wszystkich, którzy mają w sobie zacięcie i smykałkę do sportów walki, bez względu na płeć. Treningi rozpocząć można praktycznie już od piątego roku życia — podkreśla Jacek Nawrot. Co ciekawe, jeden z ćwiczących u nas chłopaków jest niepełnosprawny. Po początkowych problemach, kiedy to nawet bieganie sprawiało mu poważną trudność, po dwóch miesiącach intensywnych treningów, powoli przestał odstawać od reszty grupy. Najbardziej jednak liczy się to, że chłopak sam do nas przyszedł, chciał ćwiczyć i miał silną wolę. A grupa go zaakceptowała i wchłonęła...
JACEK SKOREK

 

art-w-jednosci-sila copy_tn.jpg